Tekst przepisany czy dyktowany?

Jaki rękopis jest najlepszy do analizy? Czy lepszy jest tekst przepisany czy dyktowany, a może swobodnie pisany? To pytanie często pojawia się w dyskusjach na forach grafologicznych. Każde z tych rozwiązań ma swoje zalety i wady. Proponuję przyjrzeć się każdemu z nich i ocenić, które jest najlepsze.

Analiza pisma ręcznego to metoda badania psychologicznego i jako taka powinna być metodą wystandaryzowaną. Standaryzacja to określenie sposobu postępowania wobec każdej osoby badanej. Założenie jest takie, że ilekroć przeprowadzamy badanie, zachowujemy się tak samo. Czyli np. mówimy zawsze taką samą instrukcję oraz osoba badana dostaje taki sam materiał do pracy.

I tu pojawia się pytanie postawione na początku – czy lepiej analizować tekst dyktowany, przepisany czy swobodnie pisany. Po kolei, przyjrzyjmy się każdej z tych opcji.

1. Tekst dyktowany

Główną zaletą i jednocześnie wadą tego rozwiązania jest fakt, że osoba badana nie widzi tekstu. Dzięki temu zwiększa się szansa na to, że przestrzeń kartki zostanie zaaranżowana w typowy dla niej sposób. Jednocześnie pojawia się ryzyko, że nie wiedząc jak długi będzie tekst, będzie ona zmniejszać i ściśniać swoje pismo, czyli je zmieniać.

Dodatkową trudnością jest zachowanie zawsze takiego samego tempa dyktowania. Fakt pisania pod dyktando może wywołać poczucie presji i stres u osoby badanej. Może to powodować usztywnienie mięśni i wpływać na płynność pisania, a w konsekwencji również zmieniać stopień kątowości. Zmianie może ulec również tempo pisania, gdyż będzie narzucone przez szybkość dyktowania.

2. Tekst przepisany

W tym przypadku osoba badana widzi cały tekst, który ma przepisać. Pozwala jej to zaplanować przestrzeń kartki zgodnie ze swoimi preferencjami. Istnieje ryzyko, że zasugeruje się rozmieszczeniem przestrzennym tekstu ze wzoru (choć wyniki badań Gawdy z 1999 roku sugerują, że jest ono stosunkowo niskie).

Dodatkowo prośba o przepisanie tekstu powoduje, że sytuacja badania staje się w większym stopniu zindywidualizowana i otwarta. Osoba badana ma też większe poczucie kontroli, co będzie zmniejszać u niej lęk związany z badaniem. Dzięki tym czynnikom w większym stopniu uaktywnia się mechanizm ekspresji-projekcji niż mechanizmy obronne.

3. Tekst swobodnie pisany

Wybierając tę opcję prosimy osobę badaną, aby napisała dowolny tekst, który sama wymyśli. Ma ona całkowitą dowolność w tym co i jak napisze. Takie warunki sprawiają, że badanie w największym stopniu jest zindywidualizowane i otwarte. Istnieje jednak ryzyko, że osoba badana będzie zbyt koncentrować się na tym, co napisać niż na samym pisaniu. W efekcie sporządzona próbka może nie być płynnie pisana, a także może zawierać liczne poprawki, dopiski i skreślenia, a całe badanie może się znacznie wydłużyć.

Osobiście widzę jeszcze jedno niebezpieczeństwo. Osoba badana sama decyduje co napisze. Dlatego tak sporządzone teksty mogą w znacznym stopniu różnić się długością. A to może przekładać się na dokładność i szczegółowość profilu tworzonego na podstawie analizy pisma.

Które rozwiązanie jest najlepsze?

Nie ma jednego idealnego. Każde ma swoje zalety i wady. Jednak według mnie najlepsza jest opcja przepisania tekstu. Pozwala ona na zindywidualizowanie oraz wystandaryzowanie sytuacji badania:

  • każdy przepisuje ten sam tekst – próbki pisma poddane analizie są tej samej długości, zawierają taką samą ilość elementów graficznych wykorzystywanych do stworzenia profilu psychologicznego,
  • tempo pisania zależy od osoby badanej, a nie od osoby przeprowadzającej badanie,
  • zmniejszone jest prawdopodobieństwo, że płynność pisania i stopień kątowości pisma będą efektem działania czynników zakłócających.

Dodatkowo choć częściowe poczucie kontroli, zmniejsza lęk przed badaniem. W efekcie w mniejszym stopniu aktywują się mechanizmy obronne i przez to mniej zakłócony jest mechanizm ekspresji-projekcji, czyli charakter pisma w największym stopniu oddaje osobowość.

Analiza pisma ręcznego jest metodą projekcyjną, w związku z tym nie musi spełniać wszystkich wymogów stawianych przed klasycznymi testami psychologicznymi. Jednak im więcej ich spełni, tym trafność badania będzie większa.

Dla dociekliwych literatura:

  1. Gawda, B. (1999). Rodzaj dokumentu a trafność diagnozy. W: Z. Kegel (red.), Problemy dowodu z dokumentu. Materiały VIII Wrocławskiego Sympozjum Badań Pisma, 17-19 czerwca 1998 (s. 41-44). Wrocław: Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego.

 

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.